Odmowa płacenia na fundusz remontowy w małej wspólnocie

Nasz zespół zalany remont Aktualizacja: 27 lipca 2026 r.

Masz prawo nie płacić na fundusz remontowy we wspólnocie, w której uchwałę o jego utworzeniu podjęto bez Twojej zgody, a cofnięcie zgody przez jednego właściciela w trzylokalowej wspólnocie może skutecznie pozbawić zarząd podstawy do dalszego naliczenia zaliczek tak wynika z wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z 28 stycznia 2016 r., sygn. III Ca 1957/15, który przewrócił niekorzystne dla właściciela orzeczenie sądu pierwszej instancji. Sprawa sięga 2014 roku i do dziś pozostaje jednym z najczęściej przywoływanych rozstrzygnięć w sporach o odmowę płacenia na fundusz remontowy w niewielkich wspólnotach mieszkaniowych, gdzie obowiązuje rygor jednomyślności. W dalszej części znajdziesz rozbudowaną analizę mechanizmu prawnego, porównanie orzecznictwa i konkretne scenariusze działania zarówno po stronie właściciela, jak i zarządcy.

Odmowa Płacenia Na Fundusz Remontowy

Jak działa fundusz remontowy przy braku jednomyślności

Mała wspólnota mieszkaniowa to ta, w której liczba lokali nie przekracza siedmiu wynika to wprost z art. 19 ust. 1 ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali. W takiej strukturze nie powołuje się zarządu ani nie stosuje reguły większości głosów właścicieli przy podejmowaniu uchwał, lecz zarząd sprawuje właściciel lokalu wybrany przez pozostałych, a każda czynność przekraczająca zwykły zarząd wymaga zgody wszystkich współwłaścicieli nieruchomości wspólnej.

Fundusz remontowy nie jest instytucją ustawową w rozumieniu ścisłym. Przepisy nie nakładają obowiązku jego tworzenia ani nie regulują jego wewnętrznej konstrukcji powstaje wyłącznie na mocy uchwały, w której wspólnota określa cel, wysokość stawek i sposób wydatkowania środków. W dużej wspólnocie wystarczy zwykła większość głosów właścicieli lokali; w małej wspólnocie potrzeba zgody wszystkich, bo ustanowienie stałego obciążenia finansowego wykracza poza zakres zwykłego zarządu.

Duża wspólnota

Uchwałę podejmuje się większością głosów właścicieli liczoną według udziałów. Wspólnota może skutecznie utrzymywać fundusz nawet wbrew jednemu właścicielowi, a odmowa płacenia na fundusz remontowy jest traktowana jako zaległość czynszowa podlegająca egzekucji.

Mała wspólnota

Wymagana jest jednomyślność. Cofnięcie zgody przez choćby jednego właściciela pozbawia uchwałę podstawy prawnej, a dalsze naliczanie zaliczek staje się bezpodstawne. To kluczowa różnica, którą właściciele w trzy-, cztero- czy pięciolokalowych kamienicach odkrywają dopiero w sądzie.

Granica między zwykłym zarządem a czynnością przekraczającą zwykły zarząd nie zawsze jest intuicyjna. Remont klatki schodowej, naprawa dachu czy wymiana instalacji wodnej to czynności zachowawcze niezbędne do utrzymania substancji budynku są więc zaliczane do zwykłego zarządu, o ile ich koszt mieści się w rozsądnych granicach. Natomiast tworzenie funduszu remontowego jako trwałego instrumentu finansowego z comiesięcznym obciążeniem wszystkich właścicieli, rozłożonym na wiele lat, z definicji wykracza poza bieżące utrzymanie, bo rodzi zobowiązanie na przyszłość i wymaga zgody wszystkich.

Orzecznictwo konsekwentnie potwierdza tę kwalifikację. Sąd Najwyższy w uchwale z 9 marca 1994 r., sygn. III CZP 29/94, uznał, że uchwalanie planu gospodarczego wspólnoty, w tym ustalanie zaliczek na koszty zarządu, stanowi czynność przekraczającą zwykły zarząd. Wspomniane postanowienie ma charakter jedynie pomocniczy, lecz linia interpretacyjna jest stabilna utrzymywanie funduszu remontowego w małej wspólnocie bez jednomyślności jest prawnie wadliwe.

Czego wymaga jednomyślność w praktyce

Zgoda musi być wyraźna, świadoma i dotyczyć konkretnej uchwały nie wystarczy ogólna aprobatą współpracy sąsiedzkiej ani milczące przystąpienie do wpłat. W praktyce wspólnoty najczęściej gromadzą podpisy pod projektem uchwały jeszcze przed jej formalnym przyjęciem, co pozwala udowodnić, że każdy właściciel rozumiał charakter i skutki obciążenia. Brak takiego dokumentu to pierwszy argument przyszłego powoda w sprawie o odmowę płacenia na fundusz remontowy.

Wyrok SO Gliwice i skutki cofnięcia zgody na fundusz

W stanie faktycznym rozstrzygniętym przez Sąd Okręgowy w Gliwicach trzech właścicieli lokali w trzylokalowej kamienicy tworzyło wspólnotę od ponad dekady. Przez lata uchwałą podejmowaną jednogłośnie utrzymywano fundusz remontowy z miesięczną zaliczką w wysokości 1,50 zł za m² powierzchni użytkowej lokalu. W 2014 roku jeden z właścicieli argumentując, że jego lokal nie wymagał w najbliższych latach poważniejszych remontów złożył pisemne oświadczenie o cofnięciu zgody na dalsze funkcjonowanie funduszu. Wspólnota zignorowała to pismo i nadal naliczała zaliczki, a po roku narosłych zaległości pozwała właściciela o zapłatę.

Sąd Rejonowy w Gliwicach uwzględnił powództwo wspólnoty, uznając, że raz wyrażona zgoda ma charakter trwały i wiąże właściciela tak długo, jak długo istnieje wspólnota. Sąd Okręgowy, rozpatrując apelację, stanął na odmiennym stanowisku. W uzasadnieniu wyroku z 28 stycznia 2016 r., sygn. III Ca 1957/15, sąd wprost stwierdził, że czynność przekraczająca zwykły zarząd wymaga zgody wszystkich współwłaścicieli na każdą kolejna czynność tego rodzaju, a cofnięcie zgody przez jednego z nich pozbawia zarząd podstawy do dalszego pobierania zaliczek na fundusz.

Kluczowe dla rozstrzygnięcia było odwołanie do art. 201-203 Kodeksu cywilnego regulujących wygaśnięcie zobowiązania przez spełnienie świadczenia wzajemnego, art. 199 Kodeksu cywilnego o wadach oświadczenia woli oraz art. 6 ustawy o własności lokali. Sąd podkreślił, że utrzymywanie stałego obciążenia finansowego wbrew woli choćby jednego właściciela prowadziłoby do sytuacji, w której osoba niezamierzająca uczestniczyć w danym przedsięwzięciu zostaje de facto zmuszona do finansowania cudzych remontów bez możliwości wyjścia z układu.

SygnaturaOrganTeza
III Ca 1957/15Sąd Okręgowy w GliwicachCofnięcie zgody na fundusz remontowy w małej wspólnocie pozbawia zarząd podstawy do dalszego naliczenia zaliczek.
I ACa 118/08Sąd Apelacyjny w SzczecinieUchwała o utworzeniu funduszu podjęta bez jednomyślności jest nieważna w części dotyczącej obciążenia właściciela, który nie wyraził zgody.
I ACa 193/15Sąd Apelacyjny we WrocławiuFundusz remontowy może działać w małej wspólnocie na podstawie wieloletniej praktyki, lecz właściciel może skutecznie wypowiedzieć zgodę z zachowaniem rocznego terminu.

Linia orzecznicza nie jest jednolita. Sąd Apelacyjny w Szczecinie w sprawie I ACa 118/08 poszedł jeszcze dalej, uznając uchwałę za nieważną w części obciążającej właściciela, który nie wyraził zgody. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w sprawie I ACa 193/15 dopuścił możliwość skutecznego wypowiedzenia zgody z zachowaniem rocznego terminu, nie stwierdzając automatycznej bezpodstawności dalszych wpłat. Wspólnoty wskazują te rozstrzygnięcia w swoich argumentacjach, ale gliwicka sprawa pozostaje najczęściej przywoływana przez właścicieli, ponieważ łączy ją z potwierdzoną wiarygodnością Sądu Okręgowego.

Uwaga. Orzecznictwo w tej materii jest niekonsekwentne ta sama sytuacja faktyczna może zakończyć się odmiennym wyrokiem w zależności od sądu. Właściciel rozważający odmowę płacenia na fundusz remontowy musi liczyć się z koniecznością przejścia przez dwuinstancyjne postępowanie sądowe, zanim uzyska ochronę swoich interesów.

Likwidacja funduszu remontowego krok po kroku

Właściciel lokalu w małej wspólnocie, który nie chce uczestniczyć w funduszu remontowym, powinien najpierw zweryfikować, kiedy i jak wyrażono zgodę. Warto sięgnąć do księgi uchwał, protokołów zebrań i korespondencji zarządu czasem okazuje się, że formalna uchwała nigdy nie zapadła, a jedynie od lat pobierano zaliczki na podstawie nieformalnych ustaleń. Taki stan jest prawnie wadliwy, bo do skutecznego obciążenia właściciela potrzebna jest czynność prawna o dostatecznie określonej treści.

Gdy dokumenty potwierdzają istnienie uchwały, kolejnym krokiem jest pisemne cofnięcie zgody. Pismo powinno zawierać jednoznaczne oświadczenie o cofnięciu zgody na dalsze utrzymywanie funduszu remontowego, datę, podpis właściciela oraz pouczenie o skutkach prawnych dla zarządu i pozostałych współwłaścicieli. Brak takiego oświadczenia w aktach osłabia pozycję właściciela w sądzie, bo zarząd powoła się na milczącą kontynuację zgody.

  • Zweryfikuj podstawę prawną uchwały o funduszu data, treść, podpisy wszystkich współwłaścicieli.
  • Złóż pisemne oświadczenie o cofnięciu zgody, zachowując dowód doręczenia.
  • Wstrzymaj wpłaty na fundusz od dnia doręczenia oświadczenia, kontynuując opłaty na koszty bieżące.
  • Przygotuj się na pozew zgromadź korespondencję, potwierdzenia wpłat i dokumentację uchwał.
  • Skonsultuj strategię z prawnikiem specjalizującym się w prawie nieruchomości.

Po stronie zarządcy i wspólnoty kluczowe jest niedopuszczenie do sytuacji, w której jeden właściciel może zablokować prace remontowe całego budynku. Pierwsza linia obrony to wpisanie do uchwały klauzuli o charakterze niepodważalnym w okresie obowiązywania planu remontów, wraz z harmonogramem prac i przypisaniem konkretnych kwot do poszczególnych pozycji. Taki zabieg utrudnia właścicielowi argumentowanie, że jego lokal nie wymaga remontu bo uchwała wiąże wszystkich z góry.

Druga strategia to konwersja małej wspólnoty w dużą przez powołanie zarządu na podstawie art. 18 ust. 1 ustawy o własności lokali. Wystarczy podjąć uchwałę o ustanowieniu zarządu w sposób przewidziany statutem lub regulaminem po spełnieniu przesłanek z art. 18 wspólnota zaczyna funkcjonować według reguł dużej wspólnoty, a uchwały podejmowane są większością głosów. W praktyce potrzeba do tego woli przynajmniej dwóch właścicieli, co w trzylokalowej strukturze bywa wyzwaniem.

Trzecia ścieżka to zaskarżenie uchwały do sądu na podstawie art. 199 Kodeksu cywilnego w zw. z art. 27 ustawy o własności lokali, jeżeli uchwała została podjęta z naruszeniem zasad jednomyślności, jest sprzeczna z umową wspólnoty lub rażąco krzywdzi mniejszość. Właściciel, który nie zgadza się na uchwałę, ma 6 tygodni od jej doręczenia na wniesienie powództwa o jej uchylenie. Po upływie tego terminu traci legitymację procesową w tym trybie.

Wskazówka praktyczna. Każdy właściciel lokalu w małej wspólnocie powinien przed złożeniem oświadczenia o cofnięciu zgody zasięgnąć opinii prawnika i precyzyjnie określić zakres cofnięcia czy obejmuje ono wyłącznie przyszłe wpłaty, czy również rozliczenie dotychczas zebranych środków. Rozstrzygnięcie tych kwestii wpływa na późniejszą obronę przed sądem i minimalizuje ryzyko zarzutu nadużycia prawa podmiotowego.

Konsekwencje dla pozostałych właścicieli

Utrata jednego uczestnika funduszu w trzylokalowej wspólnocie oznacza spadek wpływów o 33%. W czterolokalowej o 25%. Jeśli pozostali właściciele chcą utrzymać dotychczasowe tempo remontów, muszą proporcjonalnie podnieść swoje składki lub zaakceptować wydłużenie harmonogramu prac. Żadne z tych rozwiązań nie jest dla nich neutralne finansowo, dlatego w praktyce wspólnoty często próbują zatrzymać odpływającego właściciela innymi metodami od negocjacji po pozew sądowy o zapłatę zaległych zaliczek.

Spór o odmowę płacenia na fundusz remontowy rzadko kończy się polubownie. Większość spraw trafia do sądów rejonowych, a apelacje rozpatrują sądy okręgowe. Postępowanie trwa zwykle od roku do dwóch lat, w zależności od obciążenia wydziału i stopnia skomplikowania materiału dowodowego. Koszty procesu ponosi co do zasady strona, która przegra przy wartości przedmiotu sporu rzędu kilku tysięcy złotych opłata sądowa wynosi kilkaset złotych, a wynagrodzenie pełnomocnika procesowego od 1500 do 4000 zł netto.

Kiedy odmowa jest bezzasadna

Właściciel nie może skutecznie odmówić płacenia na fundusz remontowy w dużej wspólnocie, w której uchwałę podjęto prawidłową większością głosów. W takim przypadku odmowa traktowana jest jak zwykła zaległość czynszowa, a zarząd może dochodzić roszczeń na drodze sądowej, łącznie z naliczaniem odsetek ustawowych za opóźnienie. Podobnie brak skuteczności ma odmowa w małej wspólnocie, jeżeli uchwała została podjęta jednomyślnie, a właściciel nie złożył oświadczenia o cofnięciu zgody w sposób przewidziany prawem.

Nie działa też argument „mój lokal nie wymaga remontu". Fundusz remontowy służy utrzymaniu całej nieruchomości wspólnej, nie poszczególnych lokali, a decyzje o terminach i zakresie prac podejmuje zarząd lub zebranie właścicieli w granicach zwykłego zarządu. Właściciel może kwestionować konkretne wydatki, ale nie sam fakt obowiązywania funduszu.

Kluczowe wnioski: cofnięcie zgody przez jednego właściciela w małej wspólnocie pozbawia fundusz podstawy prawnej; wspólnoty powinny dążyć do przekształcenia się w dużą wspólnotę lub do konstruowania uchwał odpornych na jednostronne wypowiedzenie; każda decyzja o odmowie płacenia wymaga precyzyjnej dokumentacji i konsultacji z prawnikiem, bo orzecznictwo pozostaje niejednolite.

Jeśli Twoja sytuacja dotyczy konkretnej wspólnoty i rozważasz odmowę płacenia na fundusz remontowy, pierwszym krokiem powinna być weryfikacja dokumentacji uchwał oraz konsultacja z prawnikiem specjalizującym się w prawie nieruchomości. Szczegółowa analiza stanu prawnego Twojej wspólnoty pozwoli ocenić szanse powodzenia i dobrać optymalną strategię procesową.

Źródła: ustawa z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz.U. 1994 nr 85 poz. 388, z późn. zm.); ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93, z późn. zm.); wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z 28 stycznia 2016 r., sygn. III Ca 1957/15; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, sygn. I ACa 118/08; wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, sygn. I ACa 193/15; uchwała Sądu Najwyższego z 9 marca 1994 r., sygn. III CZP 29/94. Źródła dostępne w serwisie isap.sejm.gov.pl oraz w bazach orzeczeń sądów powszechnych.